Czeeeść, jestem Łapka! Zanim trafiłam do Fundacji, zostałam postrzelona oraz wpadłam we wnyki. Z tego powodu straciłam przednią łapkę, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Wiem, że dostałam szansę od losu i zamierzam ją wykorzystać w 100%! W Fundacji musiałam przebywać w izolatce, gdy pojechałam do domu tymczasowego, od razu poczułam się jak u siebie.
Lubię biegać i skakać, wspinać się i polować na wędkę. Pieszczotami też nie pogardzę! Ciocie mówią na mnie „Wojowniczka".