Mam na imię Merida, bo kiedy trafiłam do kociarni, byłam bardzo waleczna. Dostałam się tutaj razem z moim bratem Piorunem i jeszcze dwójką rodzeństwa - na szczęście znaleźli już swoje domy. W kociarni byłam bardzo wycofanym kotkiem, nie radziłam sobie w grupie. Bałam się nawet człowieków i unikałam kontaktu z nimi. Jakiś czas temu pojechałam do domu tymczasowego, w którym rozkwitłam, Ciocie mówią, że są ze mnie bardzo dumne.
>